czwartek, 1 maja 2014

Prolog

Czasem jest nam trudno jest się przłamać zacząć nowy rozdział w swoim życiu. Taki właśnie problem miał problem młody chłopak. Nazywał się Leon Verdas, z natury był nieśmiały, jednak gdy komuś zaufał stawał się zupełnie inny. Uśmiechnięty, roześmany pełen chumoru i pozytywnej energii.  Do grupki przy których był poprostu sobą należeli jego najlepsi kumple: Fede, Maxi i Andres. Niedługo wszystko miało się w jego życiu zmienić nagła przeprowadzka, utrata ukochanej siostry i miłość...
***
Jest na świecie taki typ ludzi ukrywający siebie pod grubą maską. Z ukrytą osobowością, stłumionym charakterem i głęboko schowanym osobistym "ja". Takie osoby chcą wtopić się w tłum, upodobnić się do reszty, zatuszować własne problemy i żyć jak inni. Do takich ludzi należy Violetta Castillo, cheerleaderka, najlepsza uczennica, przewodnicząca samorządu szkolnego a do tego miła i uczynna. Z zewnątrz piękna dziewczyna z uśmiechem nie schodzącym z twarzy, w środku zakompleksiona, delikatna, wrażliwa na słowo dziewczyna. Pomimo swojej popularności nie ma prawdziwej przyjaciółki. Bardzo trudno zyskać jej zaufanie, ale bardzo łatwo można nim obdażyć nią. Los postanowił jej na drodze niedługo postawić kilka trudnych decyzji, stratę kogoś bardzo ważnego i miłość o którą będzie musiała walczyć do ostatniej kropli z żył. 
***
Dwoje nieznanych sobie nastolatków, a tak dużo mają wspólnego. Co się stanie gdy się spotkają. Czy uczucie przetrwa czy może umrze z wycieńczenia w bitwie. 
_______________________________________________________________________
A oto i prolog no i takie coś wymyśliłam po przeczytaniu napisu z tymbarka. Oczywiście czekam na komentarze. Jeżeli ktoś zauważy jakieś podobieństwo do jakiegoś bloga niech pisze ale przyrzekam, że od nikogo nie ściągałam ani nie inspirowałam się niczyjim blogiem. Moją inspiracją był napis z tymbarka na prawdę. No to przypominam o komentowaniu. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz