niedziela, 5 stycznia 2014

Rozdział 2 ~Pierwsza próba...~

Violetta właśnie weszła do domu po pierwszym  dniu w szkole. Nadal się uśmiechała co zaintrygowało Antollę.
- I jak w szkole?
- Myślałam, że będzie gorzej. A mamo mogę iść dziś wieczorem na próbę bo mam duet...
- Z kim? Z tą włoszką, a może z Camilą? To może z tą miłą Ludmiłą?
- Nie, pracuję z Leonem. Powiedział, że on odwali całą robotę a ja już tylko będę śpiewać.
- Acha, to miło z jego strony. Wie, że nie lubisz muzyki?
- Wie, dlatego właśnie to zaproponował.
Powiedziała zdenerwowana już pytaniami mamy dziewczyna. Na odchodne Violetta rzuciła matce spojrzenie "to mogę iść na tę próbę", w odpowiedzi dostała kiwnięcie głową. Jeden gest wywołał w niej wielką radość. Pobiegła na górę i rzuciła się na łóżko. Nagle ktoś przysłał jej sms - a.
Od: Nieznany
I jak Violu? Możesz przyjść? Leon :)
Violetta zdziwiła się skąd on ma jej numer ale zamiast długo się zastanawiać zapisała numer i odpisała.
Do: Leon :)
Pewnie, że mogę powiedz tylko gdzie mam przyjść. 
Od: Leon :)
Może lepiej jak po cb przyjdę. Tyle razy już tu byłem z Fede. 
Do: Leon :)
Ok, czekam. Do zobaczenia.
Od: Leon :) 
Już idę. :* 
Violetcie jak zobaczyła tego sms-a serce zaczęło bić szybciej. I właśnie w tym momencie do jej pokoju wszedł Fede.
- Vilu musimy porozmawiać.
- Ok. - opowiedziała z uśmiechem
- Wiem, że ty myślisz, że to co czujesz do Leona jest tylko przyjaźnią ale...
- No ale co? Wysłów się braciszku nie wiem o co ci chodzi.
- Bo ty się mu podobasz. I może tego nie wiesz ale on tobie też. - powiedział jednym tchem.
- Fede no co ty... Ja i Leon jesteśmy tylko przyjaciółmi, nie zaprzeczę, że jest on przystojny ale na pewno się w nim nie zakochałam...
- Mów co chcesz ale ja wiem lepiej. - rzucił na odchodne brunet.
Violetcie zaczęło się trochę mieszać w głowie "Dlaczego powiedział coś takiego? A może on ma trochę racji, może rzeczywiście zakochałam się...w sumie nie wiem jak wygląda przyjaźń więc nie mogę porównać moich uczuć do Leona... dobra tam a nawet jeśli się zakochałam czy to coś złego?" .
Zeszła do kuchni i czekała aż Leon przyjdzie po nią. Kiedy zadzwonił dzwonek zerwała się z miejsca i otworzyła drzwi.
- Nareszcie jesteś gdzie ty mieszkasz, że tak długo szedłeś.
- Mieszkam jakieś 3 km dalej.
- To w takim razie szedłeś ślimaczym tempem.
- Nie po prostu wszedłem do kwiaciarni. - powiedział i dał Violi bukiet z fioletowych frezji.
- Dzięki to moje ulubione kwiaty, skąd  wiedziałeś.
- Ma się swoje źródła.
Poszli razem do domu Leona. Kiedy przekroczyli  próg domu na dźwięk "dzień dobry" Violetty opowiedziała głucha cisza.
- Jesteśmy sami, rodzice wyjechali na kilka dni.
- Acha, masz już jakiś pomysł na duet?
- W sumie to tak.Myślałem o czymś o miłości ale jaki ci nie pasuje to możemy zmienić.
- Nie spoko, może być. - powiedziała szatynka i włączyła na maksymalną głośność jej ulubioną piosenkę.
Aby się rozerwać śpiewała razem z nagraniem. Głos Violetty tak zachwycił Leona, że potknął się o własne nogi.
- Wiesz może cie to zdenerwuje ale masz piękny głos. - powiedział pełny zachwytu?
- Dziękuję, nie lubię śpiewać ale przy ich piosenkach kocham. Jedną mają taką zaje****ą śpiewam bez przerwy. - powiedziała i puściła tę piosenkę.
- Dobra bierzemy się do roboty. - odparła Violetta
Siedzieli z Leonem kilka godzin nad słowami bo Leon miał gotową melodię. W końcu napisali tekst. Oboje stwierdzili, że jest świetny. Następnie Leon zaśpiewał całość i podał nuty Violi.
- Tylko wiesz ja dosyć słabo znam nuty... - powiedziała zawstydzona dziewczyna.
- Nie martw się nauczę cię. - powiedział
- Jesteś kochany. - krzyknęła i rzuciła mu się na szyję. 
Leon wykorzystał to i objął ją. Ona odsunęła się troszkę od niego. Ich usta dzieliły milimetry Violetta nie wiedziała co się dzieje. Czuła się szczęśliwa. Leon walczył sam ze sobą chciał ją pocałować ale bał się jej reakcji. Szatynka ocknęła się i postanowiła przyznać rację Fede i właśnie dlatego zmniejszyła tą odległość. Zrozumiała, że to co jest między nimi od dzisiejszego przed południa jest czymś więcej niż tylko przyjaźnią. 
Leon odwzajemnił pocałunek a w tle leciała piosenka. Nagle do pokoju wtargnął...
__________________________________________________________________________________
Nareszcie dodałam 2 rozdział a co do piosenek zgadzam się z Violą XD. Jak wam się podobał? Jak myślicie kto przerwie chwilę Leonetty? Ja wiem XD.... 

sobota, 28 grudnia 2013

Rozdział 1 ~Nowy przyjaciel~

Był słoneczny dzień, Violetta już wstała i poszła do kuchni na śniadanie. Kiedy zobaczyła Fede zaczęła skakać z radości.
- Oj jak się za tobą stęskniłam.
- Ja za tobą Violu też. - opowiedział
Kiedy zjedli śniadanie udali się do szkoły. Violetta marudziła przez całą drogę, a jej brat słuchał tego i dodawał jej otuchy. Nagle Fede zagadnął Leon.
- Violu ja idę do kolegów dojdziesz sama pod salę?
- Spoko. - powiedziała i pocałowała go w policzek
Kiedy odeszła na tyle daleko Leon spytał się.
- Stary to twoja dziewczyna?
- Nie siostra, a co wpadła w ci w oko?
- Nie no wiesz tak po prostu się pytam. - opowiedział speszony i odszedł.
W tym samym czasie
Violetta szła właśnie do sali gdy wpadł na nią jakiś chłopak.  Był ubrany trochę jak raper.
- Przepraszam cię. Jestem Maxi.
- Nic się nie stało. Violetta miło mi. - powiedziała i poszła dalej.
Zmęczona wszędobylską muzyką usiadła w sali od śpiewu. Była pusta, jednak  po chwili do sali wszedł przystojny szatyn.
- Czemu jesteś smutna? - spytał
- Mam dość wszyscy dookoła tylko śpiewają grają i komponują. W całej szkole chyba tylko ja nie lubię muzyki!
- Nie denerwuj się. - powiedział i usiadł obok niej. - Ja też tak miałem na początku.
- Wiesz co może jesteś przystojny ale kłamać to ty nie umiesz. W twoich oczach widać, że muzyka to twoje życie i pasja.
- No dobra, masz mnie. A tak w ogóle to jestem Leon.
- Violetta, jesteś naprawdę miły.
- Dzięki zostaniemy przyjaciółmi? - spytał pełny nadziei
- Dobrze, ale chyba powinniśmy już iść na zajęcia.
- Zajęcia ze śpiewu są tutaj, więc nigdzie nie musimy iść.
Po chwili do sali weszli inni uczniowie. Violetta zauważyła niezbyt miło wyglądającą dziewczynę.
- Kto to? - spytała Leona i kiwnęła w stronę tej dziewczyny.
- To Vanessa, jest nowa. Narazie nikt jej nie lubi.
- Koniec rozmów, moi drodzy. - powiedziała nauczycielka.
Oczywiście znim skończyły się rozmowy mineło kilka minut.
- Moi kochani, dostaniecie zadanie w parach a, żeby uniknąć zamieszania będziemy losować. Najpierw losuję imię dziewczyny a potem chłopca.
Przez najbliższe 5 minut Violetta nudziła się. Do momentu gdy usłyszał, że jest w parze z Leonem. Na jej twarzy pojwił się najpiękniejszy uśmiech. Zauważył to Fede, który musiał być z Vanessą. W głowie Leona było mnustwo myśli " Super... tylko ja i Violetta u mnie w domu.... a jak się zoriętuje, że coś do niej czuję.... o boże verdas głupi jesteś znasz ją dopiero od dziś....a może to miłość od pierwszego wejrzenia... dobra przestań verdas". Viola nie wiedziała, że zakochała się po uszy w szatynie po jej lewej. Myślała, że są tylko przyjaciółmi. Fede jednak wiedział, że zarówno Leon jak i Violetta czują coś do siebie, a on do Ludmiły....
~|~
Dodała wrszcie rozdział wiem krótki ale jestem ostatnio trochę chora. Każdy komentarz = :) na mojej twarzy. 

sobota, 21 grudnia 2013

Prolog

Violetta i jej mama przyleciały dzisiaj do ich rodzinnego miasta Buenos Aires. Antonella dostała nową pracę, dlatego jej córka musiała iść do nowej szkoły. Szkoły muzycznej, Violetta nienawidziła śpiewać. Muzyka ją denerwowała, jej matka tego nie rozumiała. Zarówno ona jak i jej mąż kochali muzykę, tylko ich córka jej nie lubi. Violettaa nigdy nie miała przyjaciół a ojca nie pamięta. Jej jedyną w życiu przyjaciółką była jej własna mama. Najbardziej cieszyło ją to, że spotka brata po roku. Tak bardzo tęskniła za Fede, który został ze znajomymi rodziny. Zawsze kochała brata, tylko on umiał ją pocieszyć gdy była podłamana, zawsze wiedział co się stało, żartował jak nikt inny. I tylko on umiał wywołać najpiękniejszy uśmiech na ustach Violetty do czasu... Jednak nawet on nie potrafił wpoić siostrze miłości do muzyki.
                                                                              ~|~
To prolog obiecałam i jest. Pewnie nie spodziewaliście się tego, że Viola będzie nienawidziła muzyki. Oj te moje pomysły. Nie spodziewajcie się na razie większych zmian ale będzie coś takiego bum. :)

Powitanko

To mój drugi blog o Violetcie, ale nie będzie on normalny. Zresztą jak ja. Będzie w nim narrator wszechwiedzący a takich blogów jest niewiele . Jak będzie komentować to jeszcze jutro wstawie świątecznego  one parta. A no i jeszcze dziś będzie Prolog!! Jutro lub po jutrze będzie pierwszy rozdzia!!!